W czerwcu w Warszawie kierowca BMW poruszał się z prędkością przekraczającą 300 kilometrów na godzinę. Jednocześnie trzymał telefon i rejestrował przejazd. Prokuratura oceniła zdarzenie i podjęła decyzję o umorzeniu postępowania.
Do brutalnego ataku doszło w popołudnie w warszawskiej dzielnicy Wilanów. 23-letni mężczyzna bez żadnego powodu zranił przypadkowego przechodnia. Użył do tego maczety. Ofiara w ciężkim stanie została przewieziona do szpitala.
Spis treści:
W piątek około godziny 16.20 w Wilanowie 23-letni obywatel Polski zaatakował 20-latka.
Nie znał swojej ofiary. Zranił ją w głowę i szyję. Po zadaniu kilku ciosów maczetą uciekł z miejsca zdarzenia.
Ranny mężczyzna w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala.
Udzielono mu natychmiastowej pomocy medycznej.
Policjanci z Wilanowa zatrzymali napastnika następnego dnia. Funkcjonariusze szybko ustalili jego dane i miejsce pobytu.
Sprawca został ujęty i przewieziony do policyjnego aresztu.
Wcześniej był już notowany za inne przestępstwa.
Podczas przeszukania mieszkania 23-latka zabezpieczono niebezpieczne przedmioty.
Policjanci znaleźli pałkę teleskopową i dwa pojemniki z gazem pieprzowym.
W tej samej sprawie zatrzymano jeszcze jednego mężczyznę. Po przesłuchaniu został zwolniony do domu.
Napastnik usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa.
Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Śledztwo prowadzi prokuratura i stołeczna policja.
Sprawa ma charakter rozwojowy i będą prowadzone dalsze czynności procesowe.