Spis treści:
- Lexus i atak kierowcy na Powsińskiej
- Reakcja pana Artura i działania policji
- Zatrzymanie sprawcy na Wilanowie
- Reakcja mieszkańców Warszawy na zdarzenie
- Stanowisko policji po zatrzymaniu kierowcy
- Wnioski po incydencie drogowym na Powsińskiej
Lexus i atak kierowcy na Powsińskiej
Na ulicy Powsińskiej w Warszawie doszło do groźnego incydentu z udziałem kierowcy lexusa. Pan Artur jechał ze swoją półtoraroczną córką do żłobka. W pewnym momencie zmienił pas ruchu. Kierowca lexusa zareagował agresywnie.
Mężczyzna wysiadł z auta. Ruszył pieszo za samochodem pana Artura. Próbował wybić szyby w jego pojeździe. Rzucił przedmiotem w tylną szybę, rozbijając ją.
Jechałem odwieźć moją półtoraroczną córkę do żłobka. Jechaliśmy Powsińską, to był końcowy odcinek, więc musiałem zmienić pas, co też zrobiłem. Kierowcy lexusa, który jechał za mną, bardzo to się nie spodobało. Najpierw przyśpieszył autem, później wyszedł z samochodu i zaczął gonić mój samochód pieszo. Próbował wybić okna mojego samochodu, ale mu się to nie udało. To go podkusiło do rzucenia przedmiotem w tylną szybę. Ta się niestety już rozbiła. - Pan Artur (poszkodowany kierowca)
Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę samochodową. Nagranie pokazuje, jak napastnik nie ustępuje i usiłuje zatrzymać pojazd siłą.
Reakcja pana Artura i działania policji
Po zdarzeniu pan Artur natychmiast skontaktował się z numerem alarmowym. Podczas rozmowy poinformował, że w pojeździe znajduje się małe dziecko. Funkcjonariusze podjęli natychmiastowe działania.
Policja uznała, że sytuacja wymaga pilnej interwencji. Na miejsce skierowano patrole. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania sprawcy w rejonie Wilanowa.
Pan Artur przekazał, że powodem agresji była zmiana pasa ruchu. Policja zakwalifikowała zdarzenie jako uszkodzenie mienia połączone z agresją drogową.
Najważniejsze działania policji:
- natychmiastowe przyjęcie zgłoszenia
- zmobilizowanie patroli w rejonie Wilanowa
- weryfikacja materiału wideo z kamery samochodowej
Zatrzymanie sprawcy na Wilanowie
Policjanci zatrzymali agresywnego kierowcę w rejonie ulic Wiertniczej i Przyczółkowej. Mężczyzna próbował uciekać pieszo po ataku na samochód pana Artura.
Na komisariacie przyznał, że powodem jego zachowania była zmiana pasa ruchu dokonana przez pana Artura. Funkcjonariusze zabezpieczyli nagranie z kamery samochodowej. Mężczyzna został przewieziony do aresztu.
Kluczowe fakty dotyczące zatrzymania:
- agresor próbował uciec pieszo
- został zatrzymany kilkanaście minut po zgłoszeniu
- potwierdził motyw swojego zachowania
Reakcja mieszkańców Warszawy na zdarzenie
Incydent na Powsińskiej poruszył mieszkańców Warszawy. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne komentarze potępiające agresję kierowcy lexusa.
Warszawiacy wskazywali, że przemoc na drodze zagraża wszystkim uczestnikom ruchu. Zwracali uwagę, że w pojeździe było małe dziecko. Internauci żądali ukarania sprawcy.
Najczęściej powtarzające się postulaty:
- surowa kara dla napastnika
- wzmożone kontrole agresji drogowej
- zwiększenie bezpieczeństwa rodzin na drogach
Stanowisko policji po zatrzymaniu kierowcy
Policja potwierdziła zatrzymanie agresywnego kierowcy. Funkcjonariusze uznali incydent za poważne naruszenie prawa. Działania sprawcy zostały zakwalifikowane jako uszkodzenie mienia i stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym.
Policja poinformowała, że w pojeździe pana Artura znajdowała się jego córka. Dziewczynka nie odniosła obrażeń. Funkcjonariusze zabezpieczyli nagranie z kamery pokładowej.
Podjęte działania policji:
- zatrzymanie sprawcy
- zabezpieczenie dowodów
- wszczęcie postępowania karnego
Wnioski po incydencie drogowym na Powsińskiej
Zdarzenie na ulicy Powsińskiej pokazało, jak groźna może być agresja drogowa. Mężczyzna zaatakował auto, w którym było małe dziecko. Funkcjonariusze zareagowali szybko. Napastnik został zatrzymany.
Najważniejsze fakty wynikające z tego incydentu:
- policja zatrzymała agresywnego kierowcę
- dziecko nie odniosło obrażeń
- mężczyzna odpowie za uszkodzenie mienia i stworzenie zagrożenia
Policja przypomina, że każda forma agresji drogowej jest ścigana z urzędu. Służby zapowiedziały stanowcze działania wobec podobnych przypadków w przyszłości.
źródło: TVN